|
Blog > Komentarze do wpisu
Święta, święta i po świętach
W Polsce dosyć popularnym życzeniem na święta jest życzenie „spokojnych świąt”. Jeśli ktoś mi życzył czegoś takiego, to życzenie się spełniło. Święta minęły spokojnie – bez choinki, bez szopki ani bez magicznej kolacji w przedświąteczny wieczór (chociaż przed samymi świętami byłem na czterech spotkaniach wigilijnych z różnymi grupami typu kościół czy zakład pracy). Znacznie mniej spokojny był sylwester. Nie wiem który palant wymyślił, aby nowy rok zaczynał się w środku zimy. Instynktownie bardziej naturalną datą wydaje mi się np. pierwszy dzień wiosny. 22 lub 25 grudnia też byłby bardziej uzasadniony, mimo że uważam, że zima to paskudny okres do świętowania. Czemu dzień niepodległości jest w Polsce obchodzony nie w rocznicę ogłoszenia niepodległości (7 października) tylko w dniu przekazania władzy nad wojskiem Józefowi Piłsudskiemu? Bo 11 listopada jest bliżej zimy. A przecież można to było zrobić np. 4 lipca. Nawet w ostatnie święto Konstytucji 3 maja moje miasto nawiedziły intensywne opady śniegu. Jaki kraj, takie święta. Jeśli zaś chodzi o rok 2012, powstrzymam się od składania życzeń, bo mimo najszczerszej chęci, aby był to rok dobrobytu, szczęścia i radości, mój rozumek podpowiada mi, że będzie straszny syf. I nie mam tu na myśli tylko zwiększania naszych zobowiązań wobec najlepszego rządu w Europie. Ja natomiast, w związku z nowym rokiem, planuję pewne zmiany. Chociaż nie wiem jak długo będę je wprowadzał. Zastanawiam się nad nową szatą graficzną i być może większą ilością publikacji dźwiękowych (może wrócę do podcastingu). Rozważam również zmianę miejsca zamieszkania, ale to raczej na wiosnę (chyba Nysa zimą jest cieplejsza, niż taka np. Warszawa). poniedziałek, 02 stycznia 2012, kylu12488
Tagi:
nowy rok
|
Napisz do mnie: Polecam:
|