|
Blog > Komentarze do wpisu
Święta, święta i po świętach
Święta, święta i po świętach Wczoraj zakończyły się dwudzieste obchody święta dobroczynności. Jurek Owsiak i jego dzielni wolontariusze kolejny raz wyręczali rząd w zbiórce podatków zbierali pieniądze na zakup sprzętu medycznego do Polskich szpitali. Dzięki jego hojnym, kosztownym i efektownym akcjom mamy np. więcej urządzeń do badania słuchu noworodków, niż dwa razy większe od Polski, najlepiej zorganizowane państwo świata – Niemcy. W ten jeden magiczny dzień serca Polaków otwierają się masowo razem z ich portfelami i wszyscy, kolektywnie, jak jeden mąż przekazują swoje pieniądze szczytny cel, a dźwięk wpadających do puszek monet i szelest banknotów uspokaja nasze sumienia, przekonując je, że zrobiliśmy dobry uczynek. W wielu miastach odbywają się w tym czasie kosztowne imprezy, koncerty i hulanki, a nieuczciwi businessmani i zakłamani politycy stają się święci, czyści i dobrzy niczym Ebenezer Scrooge w noc wigilijną. Wszystko jak w bajce. Ja natomiast okazałem się strasznym skurczybykiem i nie wrzuciłem do WOŚP-owej puszki ani grosza. Nie żebym miał coś przeciwko Jurkowi Owsiakowi czy chorym dzieciom. Wręcz przeciwnie. Krytykę osób twierdzących, że Owsiak jest zły przez brak skromności i anonimowości, uważam za głupotę. Że pijaństwo na przystanku Woodstock? Nie wiem. Nie byłem. Za to zdarzało mi się być w akademikach. Też nie brakuje tam alkoholu i imprez. Drażnić mogą koszty związane z organizacją całej imprezy. I nie chodzi mi tylko o wydatki poniesione przez samą fundację. Niech sobie wydają swoje pieniądze jak chcą. Nie mój cyrk – nie moje małpy. Natomiast dość sporo pieniędzy idzie ze strony samorządów, instytucji publicznych, państwowej telewizji etc. etc. etc. Dziś np. przeczytałem, że Jurek Owsiak podczas finału latał sobie samolotem eskortowanym przez myśliwce F16. Czemu ja mam płacić za eskortę Jurka Owsiaka? Natomiast prowadzenie zbiórki charytatywnej na realizację zadań publicznych jest nieco dziwne. NFZ zamiast wydać np. 700 mln złotych na sprzęt medyczny, wyda 660 mln. Zaoszczędzone pieniądze pójdą na jakieś pierdoły (bo przecież nie wrócą do kieszeni podatników; prawo Parkinsona działa), a brakującą różnicę sfinansuje Owsiak. Może to jest sposób na walkę z kryzysem. Raz w miesiącu finał WOŚP-u. Najpierw na sprzęt medyczny, potem na szkolnictwo, dalej na emerytury etc. etc. etc. Urok państwa opiekuńczego – zabójcy dobroczynności. A jest jeszcze jedna rzecz, która mnie wkurza w WOŚP-ie. Często spotykam się z przekonaniem, jakoby Jurek Owsiak miał monopol na organizowanie zbiórki publicznej. Dlatego w morzu tej konformistycznej dobroczynności pozwolę sobie zwrócić uwagę na przykład z mojego miasta. W roku 2000, po finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Nyski Dom Kultury (w którym finał się odbywał) był zdewastowany. Środowiska związane z ówczesnym burmistrzem Januszem Sanockim postanowiły uniemożliwić organizowanie burd za publiczne pieniądze i w 2001 roku po raz pierwszy zagrała akcja charytatywna „Nysa-Dzieciom” niosąca pomoc chorym dzieciom z Nysy i okolic. Wczoraj działa po raz 12. Od początku istnienia zebrała ok. 200 000 złotych, pomagając wielu młodym mieszkańcom Nysy; finansując sprzęty rehabilitacyjne, poważne operacje, leczenie, protezy, aparaty słuchowe etc. etc. etc. Oczywiście jest to skandal, że ktoś śmie prowadzić zbiórkę publiczną tego samego dnia co Jurek Owsiak. Jest to rozbój w biały dzień i jawna kradzież. Bo dzieciom można pomagać tylko w sposób wyznaczony przez Jurka Owsiaka, a podważanie jego świętości powinno być surowo karane. A ja jednak wolę „Nysa-Dzieciom”. Wolę pomagać konkretnym osobom z mojego miasta, niż jakimś tam instytucjom utrzymywanym już z moich podatków. Zastanawiam się tylko, co by było, gdyby nagle zabrakło Jurka Owsiaka. Płacz i zgrzytanie zębów jak po śmierci Kim Dzong Ila? Pewnie tak. I co powiedziałą służba zdrowia? poniedziałek, 09 stycznia 2012, kylu12488
|
Napisz do mnie: Polecam:
|